Parafia pw. MB Królowej Polski w Łętowem

ORĘDZIE MATKI BOŻEJ Z LA SALETTE


Jeżeli mój lud nie zechce się poddać, jestem zmuszona puścić ramię mojego Syna. Jest ono tak mocne i tak ciężkie, że nie mogę już dłużej go podtrzymywać. Od jak dawna cierpię za was! Jeżeli chcę, żeby mój Syn was nie opuścił, muszę Go nieustannie o to prosić. A wy sobie nic z tego nie robicie! Choćbyście nie wiem jak się modlili i nie wiem co robili, nigdy nie zdołacie mi wynagrodzić trudu, którego się dla was podjęłam.

Dałam wam sześć dni do pracy, zastrzegłam sobie siódmy, a nie chcą mi go przyznać. To właśnie to, tak bardzo obciąża ramię mojego Syna. I także woźnice przeklinają mieszając z przekleństwami imię mojego Syna. Te dwie rzeczy tak bardzo obciążają ramię mojego Syna.

Jeżeli zboże się psuje, to tylko z waszej winy. Pokazałam wam to zeszłego roku przy zbiorze ziemniaków: nic sobie z tego nie robiliście. Przeciwnie, znajdując zepsute ziemniaki, przeklinaliście, mieszając z przekleństwami imię mojego Syna. Będą się one psuły nadal, a tego roku na Boże Narodzenie nie będzie ich wcale.

Przy słowie "ziemniaki", Melania pytająco patrzy na Maksymina, ale Piękna Pani uprzedza jej pytanie: Ach! moje dzieci, wy nie rozumiecie po francusku, a więc powiem wam to inaczej.

Mówi teraz w lokalnej gwarze od fragmentu o psującym się zbożu i kontynuuje:

Jeżeli macie zboże, nie trzeba go zasiewać. Wszystko co posiejecie, zjedzą robaki, a to co urośnie, obróci się w proch przy młóceniu. Nastanie wielki głód. Zanim głód nastanie, dzieci poniżej lat siedmiu dostaną drgawek i będą umierały na rękach trzymających je osób. Inni będą pokutować z powodu braku żywności. Orzechy się zepsują, a winogrona zgniją.

Od tego momentu Orędzia Maksymin widzi poruszające się wargi Maryi, ale nic już nie słyszy. Tak samo będzie za chwilę w przypadku Melanii. Stąd ten zabawny dialog, kiedy Maryja zniknęła:

- Co Ona mówiła kiedy nic nie mówiła? pyta Melania. - Och! Ona powiedziała mi coś, ale to tylko dla mnie samego i tobie nic nie powiem. - Jestem również zadowolona, ponieważ mi też powiedziała coś, co jest przeznaczone tylko dla mnie i ja tobie tego też nie powiem. Dzieci odkryły, że każde z nich otrzymało tajemnicę po francusku i nie będą chciały nigdy o niej mówić.

W 1851 roku arcybiskup metropolita, nadużywając w sposób oczywisty swojego autorytetu, przekonał biskupa Grenoble, aby dzieci spisały te tajemnice. Zrobiły to po dużych wahaniach. Teksty doręczone papieżowi Piusowi IX nie zostaną nigdy ogłoszone, ani przez niego, ani przez jego następców. Kiedy podczas audiencji ojciec Giraud, jeden z pierwszych superiorów generalnych Misjonarzy Matki Bożej z La Salette, zapytał o nie, Papież odpowiedział: A więc, jeżeli nie będziecie pokutować, to wszyscy zginiecie - zdanie to pochodzi z Ewangelii św. Łukasza (Łk 13, 5).

Dziewica Maryja kontynuuje posługując się gwarą:

Jeżeli się nawrócą, kamienie i skały zamienią się w sterty zboża, a ziemniaki same się zasadzą.

- Czy dobrze się modlicie, moje dzieci?

- Nie bardzo, proszę Pani (odpowiedziały dzieci).

- Ach! moje dzieci, trzeba dobrze modlić się rano i wieczorem. Jeżeli nie możecie, to przynajmniej zmówcie "Ojcze nasz" i "Zdrowaś Mario". Ale kiedy będziecie mieli czas i gdy będziecie mogły, módlcie się więcej. Latem, na Mszę świętą chodzi tylko kilka starszych niewiast. Inni pracują w niedzielę całe lato. A zimą, kiedy nie wiedzą, co mają robić, idą na Mszę świętą tylko po to, aby sobie drwić z religii. W czasie wielkiego postu, chodzą do rzeźni jak psy. - Czy nigdy nie widziałyście zepsutego zboża moje dzieci?

- Nie, proszę Pani!

Matka Boża zwraca się do Maksymina:

- Ale ty, moje dziecko, musiałeś je widzieć jeden raz, w okolicy Coin. Gospodarz powiedział do twego ojca: ?Przyjdź zobaczyć jak moje zboże się psuje?. Poszliście razem. Twój ojciec wziął dwa lub trzy kłosy zboża w swoją dłoń, potarł je i wszystko zamieniło się w proch. Później, kiedy wracaliście i byliście w połowie drogi od Corps, twój ojciec dał tobie kawałek chleba i powiedział:? Masz, moje dziecko, jedz jeszcze chleb tego roku, bo nie wiem czy będzie go kto jadł w roku przyszłym, jeżeli zboże będzie się nadal tak psuło?.

- To prawda, proszę Pani, przed chwilą tego nie pamiętałem.

Ona dorzuca po francusku: A więc, moje dzieci, ogłoście to wszystko całemu mojemu ludowi.

Okrąża dzieci, przechodzi przez strumyk, który wypływa ze "źródła ludzi". Nie odwracając się, z naciskiem powtarza drugi raz po francusku: Idźcie, moje dzieci, przekażcie to dobrze całemu mojemu ludowi. To są Jej ostatnie słowa.

Podczas gdy szła po zboczu, dzieci podążały za Nią. Wspiąwszy się na szczyt, unosi się na około półtora metra nad ziemię, patrzy w niebo i ostatni raz na dzieci stojące naprzeciw Niej. Znika powoli w świetle, a Maksymin na próżno wyciąga rękę po jedną z róż zdobiącą Jej stopy. "Zniknęła jak masło na patelni" - powie, używając jednego ze swoich obrazowych powiedzonek.

19 września 1846r.


Baner_LaSalette (280x76px) Credo św. Faustyny - ks. Józef Pochwat SPRAWIEDLIWOŚĆ I MIŁOSIERDZIE. STUDIUM «KAZAŃ DO LUDU» ŚW. CEZAREGO Z ARLES - KS. JÓZEF POCHWAT MS